14.07.2014 w poniedziałek w Zarzęcinie nad Zalewem Sulejowskim zakończona została budowa jednostki S/Y WIKING i odbyło się jej zwodowanie.
Potem przepłynęliśmy na pagajach do obozu Szczepu Szarej Siódemki im. gen. Mariusza Zaruskiego śpiewając szanty. Łódź pływa i prezentuje się rewelacyjnie 🙂 Niedługo zostanie sprowadzona do Krakowa i zwodowana na Bagrach. Wtedy odbędzie się huczna impreza. Tym samym zakończył się pewien ponad 2 letni etap w moim życiu, zaczął się natomiast już ponownie w historii małopolskiego harcerstwa nowy etap żeglarskiej przygody.
Wiking jest to 6-cioosobowy mieczowy slup gaflowy, oldtimer. Laminat i drewno. Niegdyś jego poprzednia forma istniała w latach 80-tych i po 84-tym roku została zaniedbana i tak zgniła, wyniszczyła, że jej remonto to właściwie budowa całkiem od nowa.
Ma służyć przede wszystkim krzewieniu żeglarstwa, wychowywaniu młodzieży, a także kontynuacji tradycji i etosu drużyn wodny Szczepu Szarej Siódemki im. Gen. Mariusza Zaruskiego. Ta „Siódemkarska” łódź ma służyć wszystkim harcerzom, harcerkom, wędrownikom i wędrowniczkom, harcerzom starszym i instruktorom Okręgu Małopolskiego ZHR, a także członkom Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych I Ich Przyjaciół „KLIKA”(celem aktywizacji osób niepełnosprawnych).
Jeszcze jedna idea przyświecała budowaniu tej łodzi: Za każdym razem kiedy załoga stawia czerwone żagle Wikinga, ich łopot i harcmistrzowski kolor mają przywoływać pamięć o Ś.P. Hm. Macieju Radnickim. Nasz przyjaciel, instruktor Profesor ASP przez wiele lat zawsze z radością i niestrudzenie krzewił żeglarstwo i harcerstwo w Małopolsce. Wiele dla nas zrobił i nigdy o tym nie zapomnimy. A serce mu się krajało jak widział niszczejącego dawniej Wikinga.
Podczas budowy było wiele radości i satysfakcji, ale też czasem krew pot łzy i osamotnienie w pracy. Można było się bardzo wiele nauczyć z czego też skorzystałem. Wszak wcześniej łodzi nigdy nie budowałem.
Dziękuję zatem tej niewielkiej garstce osób spośród harcerzy i harcerek Siódemki, którzy czynnie się włączyły w projekt, lub chociaż wiatę na warsztat zbudowali: Szymonowi Musiałowi, Iwonie Tucznio, Markowi Góreckiemu, Adamowi Maryniakowi, Wojciechowi Krajewskiemu, Magdzie Gawin, Wojciechowi Buda, Mateuszowi Rymarowi, Martynie Rząsie, Piterowi Rząsie, Jankowi Dziadkowi, Adamowi Dziadkowi, Weronice Dąbrowskiej, Tosi Dąbrowskiej, Marcinowi Snochowi.
Dziękuje Panom spawaczom z firmy „Ribek” przy ul. Centralnej, za darmowe spawanie kilku części takielunku i rurki z nierdzewki do bukszprytu. Także Panom z firmy So.Fe.Gar Polska.
W szczególności dziękuję tym, którzy wsparli finansowo. Tj. Aleksandrowi Olszowskiemu – SEMPER OMNI i Budżetowi Szczepu Szarej Siódemki im. Gen. Mariusza Zaruskiego- Szczepowy: Michał Musiał. Dziękuję Klubowi Studenckiemu „Żaczek” i fundacji „Bratniak” za darmowe umożliwienie zorganizowania koncertu, podczas którego zebraliśmy część środków na budowę łodzi.
Dziękuję przede wszystkim i najbardziej szkutnikowi Włodzimierzowi Wątorowi, który mnie bardzo wiele nauczył, przez długi czas udostępniał swój warsztat, narzędzia i przyczepę.
Dziękuję Pawłowi Guśpielowi za inspirację i książkę „Bellow Zawierucha”.
Dziękuję swojemu Tacie za pomoc w ostatniej fazie.
Dziękuję harcerzom, którzy inspirowali mnie do doprowadzenia projektu do finału.
Dziękuję Kpt. Pawłowi Orkiszowi, za pomoc w takielunku i zwodowanie łodzi i rozpoczęcie szkoleń nad Sulejowem.
Jak chcesz znajdziesz sposób, jak nie chcesz to znajdziesz wymówkę. Dziękuję tym, od których nie usłyszałem wymówki.
Powstanie Wikinga jest dowodem i przykładem na to, że marzenia się NIE spełniają. ALE każdego dnia trzeba o nie walczyć i je realizować. Że to często ciężka, wytrwała praca i prawdziwa próba charakteru, a nie jednorazowy szybki event. Często trzeba zrezygnować ze wszystkiego dosłownie co jest poza nimi. Ale jak się chcę to można prawie wszystko i wszystkiego można się nauczyć.
A teraz wiele radości satysfakcji i dobra, które można zrobić i niedźwiedziego mięsa na surowo !
Witaj Przygodo ! 🙂
„Pamiętaj niemożliwe nie istnieje”
AHOJ !
Pozdrawiam Serdecznie
Retman Kręgu Starszoharcerskiego „Maszoperia Namorzyny”
Phm. Wojciech Snoch HR.
P.S.
Dziękuję wszystkim którym nie wymieniłem(nie ze złej woli tylko z przeoczenia)
Niechaj się zgłoszą to ich wymienię.


