Służba w HS

Służba w Harcerstwie Starszym

Jest konieczna!

Celem wychowania Harcerza Starszego jest by nie tylko wytrwale służył (odzyskując do służby siły) ale by do tej służby zapalał i pociągał innych. Wtedy dopiero możemy wiele zrobić 🙂

Chociaż oczywiste….słowniczek

Służba = bezinteresowne działanie na rzecz innych.

Bezinteresowne =x= nie przynoszące korzyści własnych.

Służba powinna przynieść jakiś pożytek. Może on być mały i niewymierny np. nie załatwimy wózka, ani operacji, ale damy 2 godziny spędzone bez smutku.

Każda służba przynosi jakieś korzyści osobiste, ale podejmując ją kierujemy się dobrem innych.

Dobro innych jest wyznacznikiem służby.

Służbą może też być trwanie w gotowości do pomocy – np. służba medyczna w sektorze na BS nawet jeśli nie będzie wypadku.

Służba polegająca na byciu w gotowości jeśli nie dojdzie do jej wykorzystania jest szczególnie trudna. W dobrze przygotowanych akcjach taka służba może stanowić 90%.

Wypalenie – brak sił, chęci, pomysłów – zjawisko naturalne przy działaniu na rzecz innych. Dotyka każdego jeśli nie podejmuje się działań zaradczych.

Służba Kręgu:

Nie dokładajmy krzeseł gdy ktoś niesie już 6. Znajdźmy kogoś kto weźmie 2.

Część harcerzy starszych wstępując do Kręgu jest obciążona służbą w drużynie, hufcu, innej działce harcerskiej. W Kręgu szuka odpoczynku i możliwości bycia razem z rówieśnikami:

–          rozmowy

–          wyjazdu

–          towarzystwa

–          zabawy

–          możliwości robienia stopni

–          ….

I mają to znaleźć! Wtedy łatwiej im będzie wytrwać w tym co robią. Doceniajmy i znajmy ich pracę poza Kręgiem. Uważajmy by Krąg w niej nie przeszkodził. W Kręgu jest łatwiej więc może być pokusą.

Te osoby mogą w stopniu minimalnym wchodzić w inną służbę, chyba, że ma charakter akcyjny – np. na wyjeździe, czy w trakcie zbiórki Kręgu. Ich obowiązki mogą być też polem służby dla innych. Dzięki nim inni mają do kogo się przyłączyć. A przy okazji ci pierwsi przestają być tak przeciążeni. Rodzi się też poczucie wzajemnej pomocy, można na siebie liczyć.

Służbą Kręgu jest w tym przypadku pomoc w wytrwaniu w indywidualnej służbie!

Warto co jakiś czas uzupełniać ją o działania podejmowane wspólnie – raczej akcyjnie by nie przeciążyć.

Część harcerzy starszych wstępując ma mało służby, zrezygnowali z poprzedniej z racji braku czasu, lub wyjazdu. Ci nie zawsze są przekonani, że mają czas na wiele służby. Dobrze, żeby istniała jakaś praca w której ktoś z Kręgu już jest i mogą się do niej dołączyć. Tu krąg może stać się jakby pośrednictwem pracy dla wolontariuszy. Pośrednictwo nie musi być tylko dla harcerzy. Acz ci powinni stanowić trzon. Musi być osoba, która nad tym czuwa.

Jeśli ktoś nie pełni służby to zwykle z jakiegoś powodu:

–          myśli, ze nie ma czasu

–          pełni już służbę tylko jej tak nie nazywa (ja przecież nie robię nic tylko….)

–          nie chce – zwykle bo ma złe doświadczenia (nie udało się, został sam, ktoś mu nie pomógł w innej sytuacji, długo miał za dużo)

–          nie potrafi jej znaleźć

Hasło masz pełnić służbę zwykle nic nie potrafi tu zmienić.

Trzeba zarazić pełnioną już służbą (niech ma się do czego włączyć). Zwykle warto to zrobić małymi krokami. Warto też pomóc poradzić sobie z tym co do służby zniechęca. Zrozumieć!

Pokora

Dobrze jest zrozumieć czemu nie proponuję pomocy – często okazuje się, ze boję się odrzucenia, wyśmiania, bezradności, nieumiejętności – okazuje się, że po prostu boję się, że moja duma ucierpi. Dobrze to zauważyć i pośmiać się z siebie.

Brak pokory jest też często przyczyną złego doświadczenia przy służbie – za mało nas doceniono, nie wykorzystaliśmy w pełni naszych możliwości, efekt był za mały….

A w służbie przecież chodzi o to by pomóc a nie zabłysnąć czy poczuć się dobrze J.

Pokora przydaje się do służby J.

Prawie każda służba kosztuje, męczy, ma w sobie momenty chęci rezygnacji, żalu jej podjęcia. Rezygnacja w takim momencie niesie ryzyko szkodliwych konsekwencji dla pomagającego – trzeba pomóc się z nimi uporać, wysłuchać. Lepiej pomóc, przetrwać i zamknąć działanie w momencie gdy wychodzi.

Musimy rozmawiać o tym co robimy! Rozmowa pozwala zobaczyć ewentualne trudności, ale też pomaga zobaczyć swoją pracę w lepszym świetle – dowartościować ją i urealnić.

Służba może być negatywnym doświadczeniem gdy:

–          nie czujemy się szanowani – przez szefa, odbiorcę lub otoczenie

–          obciąża nas emocjonalnie – gdy możemy pomóc tylko w niewielkim stopniu np. ktoś potrzebuje przeszczepu, a my mu możemy poczytać bajkę, albo towarzyszymy komuś w depresji, chorobie, umieraniu…

–          mamy poczucie zmarnowania naszej pracy – to co przygotowaliśmy się nie przydało, coś zostało odwołane (np. nie przyszli ludzie, zabrakło czasu, wypadek losowy – wtedy tych co przygotowali działanie trzeba szczególnie pochwalić, dobrze jest z nimi przegadać odwołanie akcji).

–          źle oceniono nasze intencje – po co wyście tu przyszli?, na pewno coś z tego macie

–          nasz szef, organizator nas źle ocenił

–          robiliśmy ją z osobami niezaangażowanymi

–          nie widzieliśmy sensu działań

–          przyniosła mały efekt

–          była zła atmosfera w trakcie działania (nerwy)

–          czuliśmy się zagubieni, brak planu

–          odrzucono naszą pomoc

–          nic nam z niej nie wyszło

–          nie byliśmy potrzebni

–          brak pochwały

–          czuliśmy się zostawieni sami

–          ….

Służba jest pozytywnym doświadczeniem gdy:

–          była dobrze zorganizowana

–          widać było czyjąś radość

–          czegoś nowego doświadczyliśmy

–          rozmawialiśmy i dzieliliśmy się przeżyciami, byliśmy razem

–          ludzie byli zaangażowani

–          widać było efekt

–          pomogliśmy właśnie tej osobie, w tej sprawie (dla nas ważnej)

–          udało się/mi się udało

–          wykorzystaliśmy umiejętności

–          śmialiśmy się przy niej

–          mieliśmy poczucie, ze jesteśmy potrzebni

–          zrealizowaliśmy wewnętrzną potrzebę pomocy, bycia potrzebnym

–          chcemy ją powtórzyć

–          ….

Części negatywnych zjawisk nie da się uniknąć. Część pozytywnych możemy wytworzyć, pomóc zobaczyć…

„Wypalenie”

Nasza zdolność do służby wyczerpuje się przez zdarzenia negatywne. Części z nich nie możemy uniknąć… I wzrasta przez zdarzenia pozytywne. Zdolność do pomagania przypomina dziurawe naczynie. Dziurą są wszystkie wydarzenia negatywne, strach, porażki, zmęczenie, osamotnienie, brak efektu, pochwały….Nawet jeśli nic nie robimy nasze zdolności wyparowują. Zdolności do służby biorą się z naszych umiejętności, pozytywnych doświadczeń, pozytywnych zachowań ludzi z którymi to robimy, którzy są wokół, którzy z niej korzystają…. By pomaganie nie wyczerpało nas musimy łatać dziurę-patrzeć co negatywnego spotyka nas w pomaganiu i to neutralizować (rozmawiając, zmieniając sposób działania, postrzegania sytuacji, swoje oczekiwania) oraz dolewać sił (chwaląc, pomagając dostrzec efekty…)

Do służby nie wystarczy dobra wola, ona bez dolewania i łatania zawsze prędzej czy później się wyczerpie 🙂

Zasady by służyć dobrze i nie ustać w drodze. I by inni chcieli służyć. 🙂

–          czekać czynnie – jeśli wchodzimy w jakąś służbę na początku może być mało ciekawie, może wydawać się, że nie jesteśmy potrzebni. Trzeba w niej wytrwać, dać się poznać – w czym możemy pomóc i samemu poznać gdzie ta pomoc jest potrzebna. Zbudować zrozumienie i zaufanie. To trwa! Oferując swoją służbę też trzeba się nastawić, że propozycja przyjdzie po czasie J

–          rozmawiać i słuchać – to co robimy zajmuje nam inną ilość czasu, co innego jest trudne. By ocenić czyjąś pracę trzeba go wysłuchać. By pomóc w problemach, które ktoś ma w trakcie służby trzeba je usłyszeć. Czasem samo wysłuchanie wystarczy by ktoś coś zrozumiał i odzyskał siły. Rozmowa jest konieczna do łatania dziur i dolewania sił!

–          współodpowiadać za siebie – choć jesteśmy dorośli jesteśmy nawzajem za siebie odpowiedzialni! Organizując kogoś do służby musimy dbać by nie stracił siebie (np. jak ktoś ma warunek na studiach to nie dawajmy mu odpowiedzialnego zadania w pobliżu sesji, nie może dźwigać i nie umie się od tego powstrzymać-stawiajmy go daleko od prac magazynowych), sił do służby (dbajmy by była pozytywnym doświadczeniem-pomagajmy w złych doświadczeniach z nią związanych i dodawajmy dobrych), oraz wywiązał się z zadania dobrze (jak ktoś zawsze gubi się w lesie to nie wysyłajmy go samego z zuchami w góry, jak jest bałaganiarzem i ma już 2 upomnienia za rozliczenia obozów to bez pomocy nie dawajmy mu finansów trzeciego). Jeśli komuś coś poprzednim razem nie wyszło to następnym razem dając mu podobne zadanie budujmy je tak by wyszło, albo go nie dawajmy.

–          urealnienie sytuacji – przygotować na to jak może wyglądać sytuacja pełnienia służby, powiedzieć jak prawdopodobnie będzie, jak może być jeśli będziemy mieć szczęście, ale też pokazać kilka negatywnych scenariuszy (nie tylko negatywy).

–          cieszyć się i chwalić, pomagać widzieć to co dobre – nasza siła do służby daje siłę innym, naszym nastawieniem zarażamy innych. W sposób naturalny lepiej widzimy to co nie wychodzi, i to co złego nas spotkało, trzeba pomagać dostrzegać pozytywne elementy. Czasem można wyśmiać niektóre dolegliwe doświadczenia. Warto włożyć trochę wysiłku w to by było fajnie nam razem w trakcie służby. Polot i humor J. Błędy pomagajmy dostrzec dopiero potem i to nie po to by kogoś ukarać ale wymyślić jak zrobić lepiej następnym razem. By zrobić lepiej nie możemy odebrać chęci (co może być wynikiem naszej krytyki). Uważać z błędami J

–          rozłożenie pracy – im bardziej wciągniemy innych tym więcej jest zrobione i mniej mamy pracy J. Dzieląc zadania warto pamiętać o tym co kogo obciąża poza Kręgiem (inna służba, sytuacja życiowa). Ale też pamiętać, że jak się chce zobaczyć to wszystkich coś obciąża i nikt się nie nudzi, a mimo to może warto coś zrobić J. Chcąc być razem warto nie wyłączać innych z działania, warto mieć dla nich jakieś miejsce, nawet jak niewiele mogą. Czasem potem okaże się, że więcej mogą (bo to robota wciąga a nie plan J, a nawet jak nie, mogą stanowić rezerwę i kawałek trzeźwego spojrzenia. No i nie oddalają się od grupy.

–          dolewać i łatać dziury – zauważać wysiłek i go doceniać, szczególnie gdy tego docenienia zabrakło w innym miejscu, dodawać sił, wiary, zauważać to co trudne i to neutralizować.

–          kształtować pokorę – śmiejąc się z siebie, wydarzeń a nie innych. Ważne jest by wykorzystywać swoje umiejętności, ale jeszcze ważniejsze by zrobić to co jest potrzebne, nawet jeśli to jest znacznie poniżej tego jak wspaniali jesteśmy.

–          wciągać innych – w tym celu sami musimy być w tym zadaniu, warto od razu konkretnie formułować potrzebę, być z tym kogo wciągnęliśmy, i nie wymagać od razu za wiele policzalny, konkret do zrobienia. Harcerze Starsi mają wiele predyspozycji by znaleźć do pomocy ludzi o różnych umiejętnościach i możliwościach. Trzeba nie bać się zapytać i nie zrażać, że ktoś odmówił, może piąta zapytana osoba się zgodzi. Jeśli będzie zadowolona ze współpracy z nami, to może pomoże też następnym razem. Prosząc o pomoc uczymy innych pomagać (jeśli o nich dbamy).

Służba kiełkuje pomału, ale potem się rozrasta.

Nasz chęć do służby zależy od :

–          poprzednich doświadczeń – czy na plus czy na minus

–          „poziomu strachu” – jak? gdzie? czy umiem? czy mnie potrzebują? jak zaproponować?

–          czy mamy z kim do niej iść

Wielu ludzi chce pomóc ale się boi i nie wie gdzie ze swoją pomocą może iść, jak ją zaproponować. Dużo łatwiej nam dołączyć się do jakiś działań, które już są. Czujemy się za nie wtedy mniej odpowiedzialni (wynik zależy nie tylko od nas), wiemy, że ktoś wprowadza nas w to, wie gdzie i po co i jak 🙂

Element grupowy w służbie jest konieczny!

Nawet jeśli każdy pełni służbę oddzielnie to razem powinniśmy się dzielić rozmawiającą o niej-to wzmacnia chęć do jej podejmowania.

Jeśli ktoś nie ma pola służby łatwiej mu dołączyć się do kogoś kto tą służbę pełni niż iść samemu szukać.

Ludzie chętnie dołączają się do służby, którą ktoś już pełni, jeśli ten ktoś się nią cieszy. Nawet nie wyobrażamy sobie jak wielu ludzi chętnie włącza się do pomagania w takiej sytuacji.

Samemu trudno dostrzec potrzebę i na nią odpowiedzieć.

Gdzie pomagać?

  • Służba może być w organizacji i na zewnątrz, to nie jest istotne.
  • Każda służba jeśli daje komuś coś dobrego jest dobra!.
  • Warto w służbie opierać się na swoich zainteresowaniach i umiejętnościach, rozwijać to co przyda się kiedyś zawodowo, ale najważniejszym kryterium przy wyborze służby jest potrzeba.
  • Jeśli nie możemy czegoś zrobić sami naszą służbą może być znalezienie tych co zrobią to z nami, lub za nas.
  • Tym co przyciąga do Kręgu jest grupa.
  • W jakimś elemencie życia Kręgu musimy być razem.

Jeśli służba ma być ważna w życiu Kręgu to w jakimś aspekcie musimy być w niej razem.

W jaki sposób trzeba wymagać od członka Kręgu by pełnił jakąś służbę? I czy trzeba?

Pomysły na metody:

–          stopnie

–          regulamin wewnętrzny Kręgu

–          niewidoczne animowanie – czuwanie w cieniu i wychodzenie z propozycjami, co jak ktoś z definicji odmawia?

–          pomysł 8 wspaniałych – półroczne „indeksy służby” – omawiane na zbiórce Kręgu co pół roku

–          pagon starszoharcerski

–          ….

Pola służby w ramach ZHR i nie tylko:

–          drużyna

–          hufiec

–          chorągiew

–          „Pełnia” – działania na rzecz osób niepełnosprawnych

–          HOPR

–          „Pogotowie harcerek” – przygotowanie do działań w sytuacjach kryzysowych np. powodzi

–          archiwum – porządkowanie dokumentów

–          zespół gospodarczy chorągwi, organizacji – pozyskiwanie środków finansowych, pisanie wniosków

–          zorganizowanie Harcerskiego Klubu Turystycznego

–          Harcerskie Pośrednictwo Pracy

–          Świetlica dla dzieci

–          Służba w szpitalu

–          Prowadzenie duszpasterstwa

–          Punkt wolentariatu

–          Pomoc w hospicjum (tylko gdy jest pomoc psychologiczna)

–          Prowadzenie strony internetowej

–          Pismo harcerski

–          Pomoc we współpracy z parafią, organizacją pozarządową, seminarium – np. odwiedzanie osób samotnych (trzeba się liczyć z ich problemami psychicznymi i nie okazywaniem radości tylko podejrzeniami). Czasem okazuje się, że potrzeba jest we własnej rodzinie i lepiej na nią odpowiedzieć niż szukać pola służby.

–          Duszpasterstwo w internecie (tylko dla osób o silnej formacji duchowej, będących w stałym kontakcie z kierownikiem duchowym)

–          ….

Akcje w ramach Kręgu:

–          służba w szpitalu na wyjeździe np. Górka

–          organizacja dnia Krwiodawstwa

–          organizacja Olimpiady Specjalnej

–          organizacja zbiórki rzeczy dla kogoś

–          biuro prasowe jakiejś akcji

–          obsługa zlotów

–          prowadzenie szkoleń – dla harcerzy lub cywilów np. wspinaczka, taniec…

–          organizowanie wypraw zagranicznych (nie tylko dla siebie)

–          „Duszochwaty” – organizowanie i prowadzenie rekolekcji obozowych

–          organizowanie targów służby dla drużyn

–          wychowawca na obozie/zimowisku, inne funkcje pomocnicze w obozach

–          towarzyszenie komuś w depresji, problemach psychicznych (potrzebne wsparcie dla osoby pełniącej tą służbę)

–          ……

Jak znaleźć pole służby:

–          popatrzeć na tą którą już niektórzy pełnią i się dołączyć

–          zgłosić możliwości w chorągwi, hufcu, okręgu… (szef, konkretnie-ile osób, w jakim wieku, co mogą, trzeba być cierpliwym bo potrzeby urodzą się zwykle z czasem)

–          sprawdzić w miejscach, w których się pomaga – parafia, seminarium duchowne, organizacja pozarządowa

–          zwiad harcerski, dobrze omówiony i pogłębiony – zawsze przyniesie efekt J

–          ….

Zagrożenia służby:

–          „ważniactwo” – pełnię taką służbę, współpracuję z takimi osobami…

–          nieumiejętność samego (nie połączonego ze służbą) uczestnictwa – np. będąc w gotowości do służby harcerze na ogół nie uczestniczą w modlitwie na BS choć mogą

–          nie uczestniczenie w imprezie jeśli nie mam na niej swojej roli

–          nieumiejętność znalezienia środka między karnością a bezmyślnością

–          przeciążenie psychiczne osoby pełniącej służbę – np. służba w hospicjach bez pomocy psychologicznej kończąca się depresją lub uzależnieniami

–          „wypalenie” – niechęć do dalszej służby – przez przeciążenie i osamotnienie

–          konsekwencje nieumiejętności w niektórych rodzajach służby – np. manko przy bałaganiarstwie, zakaz prowadzenia obozów przy nieterminowości, wypadek przy pełnieniu funkcji wychowawcy

–          „zawalenie” innych obowiązków np. domu, studiów, drużyny

–          konsekwencje niepowodzenia

–          ……

Maria Tkaczyk

Krąg „Róża” i uczestnicy I FHS

Dodaj komentarz